Jak pozbyć się długów…?

g         Bardzo często zastanawiamy się gdzie podziały się nasze pieniądze,     parę miesięcy temu zaczęłam przyglądać się temu tematowi bliżej, analizując krok po kroku na co wydałam konkretne pieniądze. Zainteresowanie tym tematem urosło na tyle, że kupiłam a następnie przeczytałam kilka książek o finansach, dokładnie o długach i różnicy w podejściu do pieniędzy przez ludzi bogatych i przez ludzi biednych. Dlatego też w tym dość obszernym wpisie chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami.

Jak się okazało nie jest to wszystko takie trudne jak nam się wydaję.

Od czego więc zacząć?

1. Na początek staraj się ograniczyć wchodzenia w nowe zobowiązania, czy to są kredyty typu chwilówki, pożyczki od znajomych, debety w rachunku, karty kredytowe, wszystko to bez względu na formę jest długiem.

2. Wypisz na kartce wszystkie swoje zobowiązania wraz z kwotą raty i ilością pozostałych rat ( później dowiesz się po co 🙂 )

3. Przyjrzyj się swoim wydatkom, nikt nie powiedział ze wychodzenie z długów nastąpi w miesiąc czy dwa, jest to proces długotrwały, żmudny, ale wart poświęcenia. Wydatkom możesz przyjrzeć się na różne sposoby: możesz zbierać paragony, potwierdzenia wpłat i na koniec miesiąca podsumować je dzieląc na odpowiednie kategorię (żywność, paliwo, czynsz, woda, odzież, leki, ogrzewanie, telefon, wakacje, ubezpieczenia, podatki), jeżeli płacisz kartą wystarczy pobrać do excela i porównać gdzie i za co płaciłeś.

4. Przeanalizuj ile z tego co wydałeś to rzeczy bez których można się obejść oraz ile możesz ograniczyć, np. wydatki na wodę czy telefon można w łatwy sposób pomniejszyć.

5. Teraz czas na podsumowanie twoich dochodów, policz ile w miesiącu dostajesz wypłaty, dolicz do tego premię czy inne dodatki w ujęciu miesięcznym.

6. Od policzonego dochodu odejmij wszystkie konieczne wydatki, czyli miesięczne raty kredytu, czynsz i inne opłaty.

7. To co Ci zostanie (o ile coś zostaję) to kwota, którą możesz zainwestować.

 

Przykład 1:

Dochód 3500 Dochód 3500
Czynsz 400 Czynsz 400
Paliwo 500 Paliwo 340
Żywność 700 Żywność 400
Odzież 400 Odzież 100
Leki 0 Leki 0
Telefon 150 Telefon 50
Wakacje 100 Wakacje 50
Podatki 0 Podatki 0
Ubezpieczenia 0 Ubezpieczenia 0
Raty kredytów 1200 Raty kredytów 1200
Prezenty 60 Prezenty 60
Różnica -10 Różnica 900

Objaśnienia:

Liczysz dochód miesięczny i miesięczne koszty, jeśli wiesz, że w tym roku masz komunię u np. Chrześniaka to w pozycji prezenty wpisz 1/12 kwoty, którą na ten cel przeznaczysz tak,  aby nie musieć brać na to kolejnego kredytu.

Wnioski:

Jak widać w powyższym przykładzie, zmniejszając wydatki na żywność, telefon, paliwo, odzież, czyli zaczynając kontrolować to co robimy i nie wydawać zbędnie pieniędzy (kusząc się promocjami i super rabatami) przy takim samym dochodzie możemy mieć zaoszczędzone np. 900 zł, które możemy zainwestować we własny dług.

Ale to oczywiście nie wystarczy, choć jest to już duży krok na przód.

Jeżeli wykryjesz gdzie znikają Twoje pieniądze stwórz plan na zaoszczędzenie różnicy. Pamiętaj łatwiej jest zaoszczędzić nawet jak myślisz, że nie masz z czego, posiadając jakiś plan działania niż bez niego. Jeżeli zauważysz, że tracisz za dużo na odzież to zacznij omijać tego typu sklepy, bądź portale, które kuszą Cię ofertami. Jeśli jest to żywność zastanów się co możesz zmienić, aby kupować jej mniej. Wydaję Ci się, że kupujesz w najtańszym markecie i tylko to co Ci jest niezbędne…? Zaplanuj obiad na cały tydzień i zrób zakupy zgodnie z listą niezbędnych rzeczy, a uwierz na koniec miesiąca poczujesz różnicę w wydatkach na żywność.

Załóżmy, że przyjrzałeś się swoim wydatkom, co dalej?

Są różne szkoły dotyczące tego w jaki sposób pozbywać się długów. Załóżmy, że po analizie swoich wydatków wiesz już co robisz źle i gdzie możesz te przysłowiowe 100 bądź 200 zł zaoszczędzić. Następnym etapem jest przyjrzenie się swoim długom ( po to kazałam Ci spisać na kartce kwotę raty i ilość miesięcy do końca płacenia kredytu ).

Od których długów zaczynamy?

Tak jak już wspomniałam o tym, że są różne szkoły, tak teraz musisz się zastanowić, którą wybierasz. Jedni mówią, aby najpierw nadpłacać te kredyty, które kończą się najszybciej, inni, że te na których mamy najwyższe oprocentowanie.

Wracając do naszego przykładu w którym rata kredytu wynosi 1200 zł, na niego składa się:

I. kredyt hipoteczny 700 zł przez okres kolejne 132 miesiące

II. kredyt gotówkowy 400 zł przez okres 24 miesięcy

III. karta kredytowa spłacana kwotą 100 zł, pozostało do spłaty 3 000 zł.

Co bym zrobiła w takim przypadku?

Najmniej ciążącym nam długiem w budżecie domowym jest kredyt hipoteczny, pomimo najwyższej raty nie powinien on być pierwszym od którego zaczynamy wychodzenie z zadłużenia z uwagi na najniższe oprocentowanie. Pierwszym kredytem od którego zaczęłabym to ten gotówkowy, oprocentowanie jest zapewne na tym samym poziomie co karta kredytowa jednak karta nie jest dodatkowo ubezpieczona ( chyba, że sami wyraziliśmy na to zgodę, proponuję w takim przypadku zadzwonić na infolinię i zrezygnować ze wszystkich nie potrzebnych dodatkowych usług). Jeżeli mamy 2, bądź więcej takich kredytów gotówkowych to zaczynamy spłatę wybierając konkretny jeden, ja osobiście zaczęłabym od tego kredytu, który kończy się najszybciej, gdyż dzięki temu w krótkim okresie czasu zdobędziemy dodatkowe pieniądze w ramach zwrotu części niewykorzystaego ubezpieczenia i w ramach dodatkowych miesięcznych kwot, które przeznaczaliśmy na spłatę tej raty. Analizując wydatki w przykładzie I i wprowadzając oszczedności zostało nam 900 zł, jest to sytuacja idealna, gdyż daje nam sporą kwotę do przeznaczenia na nadpłatę kredytu. Spłacając kredyt numer II kwotą nie 400 a 1300 zł ( 400 + 900 zaoszczędzone ) zmniejszamy okres spłaty kredytu do ok. 7 miesięcy, następnie w dwa miesiące pozbywamy się długu na karcie kredytowej i pozostajemy tylko z kredytem hipotecznym. Zalecane jest, aby posiadać odpowiednią dzwignię finansową na wszelki wypadek, tak aby nie było potrzeby wchodzenia w kolejne długi w sytuacjach losowych, najlepiej jak to jest 6 bądź 12 miesięczna pensja. Dlatego po spłacie tych kredytów nie nadpłcałabym kredytu hipotecznego tylko w pierwszej kolejności zainwestowałabym kwotę, która miesięcznie zostaje. A skoro potrafilibyśmy płacić miesięcznie 1400 zł ( 900 zaoszczędzone, 400 drugi kredyt i 100 karta kredytowa ) po odłożeniu kwoty zabezpieczającej naszą przyszłość część z niej przeznaczyłabym na bieżace dodatkowe potrzeby typu remont itp a drugą część odkładałabym w celu nadpłaty kredytu hipotecznego. Jego długość też można w łatwy sposób skrócić, wszystko zależy od naszych wolnych środków. Co jest najważniejsze: każdy przypadek jest inny, dlatego każdy sam powinien obliczyć ile i kiedy może przeznaczyć na nadpłatę kredytu. Czasami wydaje nam się, że nasz przypadek jest beznadziejny i nie mamy możliwości zrobienia czegokolwiek, jednak robiąc prostą rzecz jak odkładanie wszystkich dodatków, premii i innych bonusów w ciągu roku jesteśmy w stanie skrócić nasz kredyt hipoteczny o kolejne kilka lat.

 

Przykład 2.

Załużmy, że zaoszczędzimy miesięcznie 200 zł przyglądając się naszym niepotrzebnym wydatkom na jedzenie badź ubrania oraz posiadamy 3 kredyty:

I. rata 200 zł 12 miesiecy

II. rata 100 zł 24 miesiące

III. rata 150 zł 36 miesięcy

Nadpłacamy te nasze 200 zł co miesiąc razem z ratą kredytu numer I i tak kredyt, który miał trwać 12 miesięcy trwa 6 miesięcy, po 6 miesiącach mamy wolnych środków nie 200 a 400 zł, te 400 zł dokładamy do raty kredytu numer II, który mieliśmy płacić jeszcze 1,5 roku a będziemy płacić 4 miesiące, następnie po 10 miesiącach pozostaje nam tylko dług numer III, którego miesięczna kwota wpłat będzie wynosiła 650 zł a nie 150( 200 oszczednosci, 200 i kredyt, 100 II kredyt i 150 z obecnego kredytu ), który teraz nie będzie trwał 26 miesięcy a 6 miesięcy. I tak po ponad roku nie mamy żadnego z tych trzech kredytów. Okres spłaty mógłby być jeszcze krótszy z uwagi na zwroty niewykorzystanych ubezpieczeń. PAMIĘTAJ Najczęściej o zwrot ubezpieczenia trzeba ubiegać się samemu, nikt nam sam z siebie może ne zwrócić pieniędzy.

Te przykłądy pokazują jak analizując swoje wydatki jesteśmy w stanie pozbyć się długów. Inna sytuacja ma miejsce w momencie gdy nasze wydatki na pożyczki przekraczają nasz dochód i nie mamy z czego zaoszczędzić tych 200 zł. Jest to zupełnie inna sytuacja, którą przeanalizuję następnym razem.

Komentarzy: 4

Dodaj komentarz

Więcej w Co warto wiedzieć
Zmiana tabeli opłat i prowizji w T-mobile Usługi Bankowe

Z uwagi na coraz niższy wskaźnik inflacji banki zarabiają coraz mniej więc sięgają po zyski w innych miejscach. Dlatego też...

Czy warto nadpłacić kredyt hipoteczny?

Wielu z nas posiada kredyt hipoteczny i pewnie co jakiś czas zastanawiacie się nad tym czy warto go nadpłacić. Jest...

Jak założyć bloga ?

Mój pierwszy post może nie jest do końca na temat, ale czuję, że muszę podzielić się z Wami tym doświadczeniem...

Zamknij